Przebrzmiały pierwsze echa majowej imprezy2008

 

Tak wygląda moje miasto nocą!

Wprawdzie są to słowa z innej piosenki niż tych, które mogliśmy usłyszeć na IX
Ogólnopolskim Festynie w Krainie Pierogów, ale zacytowałem je gdyż dobrze oddają wrażenia,
jakich można było doświadczyć 25 maja br. na Stadionie Miejskim w Bychawie. Odwiedziły nas
wielkie rzesze rozentuzjazmowanych ludzi by razem z nami uczestniczyć w występach i
koncertach – gwiazd: Zespół FEEL oraz BOYS, które zapewniły wyśmienitą zabawę. Ognie
sztuczne sprawiły, że w ich trakcie rozbłysły ekrany tysięcy telefonów komórkowych – stadion
zaś zamienił się w migoczące mrowie świetlików zachwycających się ulotną chwilą.

Minęło ponad dwa tygodnie, zatem już na spokojnie można podyskutować o wielu niuansach
imprezy, przedstawić rozliczenie i zaspokoić ciekawość wszystkich śledzących wyczyny
Bychawskiego Centrum Kultury.

Ale, ale! Czy można, zorganizowanie takiej imprezy nazwać wyczynem? Śmiem twierdzić, że tak,
zważywszy na wielkość Bychawy (ponad 12 000 mieszkańców) i ilość specjalnie wydzielonych
środków w budżecie Bychawy na tę imprezę (brak), przygotowanie imprezy ze wszystkimi
wymogami dotyczącymi imprezy masowej na 10 000 uczestników ( opinie: Komendy Miejskiej
Państwowej Straży Pożarnej, Policji, Sanepidu) i spełnienie określonych wymagań organów
opiniujących, a ponadto zabezpieczenie odpowiednich procedur postępowania przez służby
porządkowe, sanitarne, zapewnienie ochrony ( min 108 ochroniarzy- ponad 290 przepracowanych
godzin), ubezpieczenie imprezy. A ponadto zapewnienie odpowiedniego zasilania, toalet, wody
ciepłej, wyżywienia, sprzedaży i kontroli biletów, przygotowanie odpowiedniej techniki
scenicznej spełniającej oczekiwania artystów, obsługa sceny i zespołów i wreszcie
przeprowadzenie imprezy – dając z siebie wszystko na maksimum przez 20 godzin. Czy to dużo ?
Nie, bo to nie wszystko! Jeszcze trzeba patrzyć z nadzieją w „Niebo", na łaskawość Pana, aby
pogoda pozwoliła trud półrocznych przygotowań zrealizować. Patrzyłem w „Niebo" ja i
pracownicy BCK – i chyba wypatrzyliśmy ten promień nadziei ( a przy tej imprezie komercyjnej
z założenia – pogoda stanowi 80% sukcesu). Czy to dużo? Nie, bo to nie wszystko! Trzeba się
cofnąć do chłodnego styczniowego poranka (3 stycznia 2008) kiedy po kilkugodzinnej dyskusji
w gronie pracowników BCK – zaczęliśmy negocjacje z Zespołem FEEL i BOYS, a po podpisaniu
umów rozpoczęliśmy długą i wyboistą drogę: przygotowania dokumentacji Festynu, kilkukrotnego
odwiedzania sponsorów, wielu negocjacji z licznymi firmami, przeprowadzenia przetargów na
obsługę gastronomiczną i wesołe miasteczko, uzgadnianie reklam w radiu ESSKA oraz Dzienniku
Wschodnim, uzyskanie patronatów honorowych: Wojewody Lubelskiego, Marszałka Województwa
Lubelskiego, Starosty Lubelskiego, patronatów medialnych, przygotowanie plakatu i jego
plakatowanie na terenie pięciu powiatów. Czy to dużo? Nie, bo to nie wszystko!

Liczby niech stanowią wymierny obraz tejże imprezy: pracownicy: 19 osób z BCK, 20 dodatkowo
zatrudnionych, 25 wolontariuszy – Młodzieżowej Inicjatywy Kulturalnej działającej przy BCK,
108 ochroniarzy, ponad 20 strażaków z OSP Olszowiec ( obsługa parkingów), ok. 200 osób z
instytucji i firm współpracujących, ponad 10 osób z UM w Bychawie do obsługi zaproszonych
gości. Ponadto zwieźliśmy na teren imprezy ponad 300 ton różnego rodzaju sprzętu, dwie
wynajęte ciężarówki tylko na potrzeby imprezy, 24 toalety TOI-TOI, dwa agregaty produkowały
prąd – o mocy ponad 300 kw. przez cały dzień i jeszcze 500 plakatów rozwieszonych w pięciu
powiatach – to ponad 2500 przejechanych kilometrów, kilkaset połączeń telefonicznych, kilka
godzin spędzonych przy telefonie na przekonywaniu sponsorów do naszej oferty i wiele, wiele
godzin spotkań osobistych. Czy to dużo? Nie, bo to nie wszystko! Osiągnęliśmy dobry wynik
finansowy -sprzedaliśmy 11404 sztuk biletów, a przychody całkowite wyniosły 165388zł. Już
rozumiem, dlaczego pojawiły się liczne „głosy", – „ale w tym roku BCK się nachapało". Jednak
by mieć pełny obraz i wygłaszać wiarygodne opinie, trzeba powiedzieć o kosztach. Taka
impreza kosztuje! Niestety nie kilkaset złotych! Ale tysiące. Dlatego też by rozwiać mity
impreza kosztowała ok. 127440 zł netto ( bez rozliczenia podatku „VAT" – który obecnie
rozliczamy). Tak! Tak! Przyznam, że w obecnym roku po imprezie zostanie nam trochę
pieniążków, które rozdzielimy między naszych cierpliwych wierzycieli, – ale czy to można
nazwać aż „nachapaniem się" – wydaje mi się, że raczej nie! Oczywiście wynik finansowy
potwierdza naszą intuicję, (co do zespołów) oraz sposób przygotowania imprezy – ilość
uczestników na imprezie wskazuje, że Bychawskie Centrum Kultury jest w stanie przygotować i
wyprodukować taki produkt kulturalny ( zaznaczam w 100% komercyjny), który cieszy się dużym
uznaniem w Regionie – świadczy o pełnym profesjonalizmie zespołu Bychawskiego Centrum
Kultury.

To cieszy! Jest powodem do dumy dla nas – Bychawian i to tym bardziej, że tego dnia
konkurowaliśmy z dwiema dużymi imprezami: w Świdniku ( Dni Świdnika) oraz Lublinie (Koncert
Moje Miasto z Zespołem Lady Pank i pokazem laserów), które były całkowicie bezpłatne. Z
uzyskanych informacji wynika jednak, że większość mieszkańców naszego Regionu 25 maja 2008r
bawiło się jednak w Bychawie. Bychawskie Centrum Kultury zafundowało w ten sposób Bychawie
niepowtarzalną imprezę oraz wspaniałą, niebywała i wielką promocje – o nas (jako Bychawie)
pisano, mówiono i długo się będzie rozmawiać!

Oczywiście, nie wszystko było ok. Wszędzie były kolejki ( po bilet, po opaskę, po napoje,
pierogi, kiełbaski itd. a nawet do tzw. „toiek". To mogło denerwować, ale nie sposób
przygotować się na taką armię uczestników bez zabezpieczenia finansowego. A biorąc pod uwagę
okoliczności ( pogoda i liczne imprezy) raczej nic nie wskazywało, że będziemy mieli taki
zjazd chętnych do uczestnictwa w naszej imprezie. Można wręcz stwierdzić, że w historii
Bychawy taka sytuacja nie miała do tej pory miejsca. Zatem za wszystkie utrudnienia i
uciążliwości serdecznie przepraszam i apeluję o wyrozumiałość.

Zatem potrzeba zakasać rękawy i za rok przygotować się jeszcze lepiej!

Nie będę się rozpisywał na temat zawartości merytorycznej Festynu, to mogliśmy zobaczyć,
doświadczyć, przeżyć, a poza tym o tym decydują gusta uczestników. Mogę z całą pewnością
stwierdzić, że wielu było zadowolonych z koncertów i występów. Istniała grupa, którym
koncerty nie przypadły do gustu( takie opinie też słyszałem) i byli zawiedzeni, może muzyką
a może brakowało im tego „czegoś więcej". Szanuję to! Bo nasza wolność daje nam prawo do
takich ocen! Ale tak już jest w tym naszym świecie, że wszystkim nie da się dogodzić i
trudno spełnić oczekiwania tysięcy uczestników. Zatem pozostawiam te osobiste wrażenia –
Państwa ocenie licząc skromnie, na przychylne opinie.

Pragnę Serdecznie podziękować wszystkim, którzy Wspierali nas w trakcie przygotowań oraz w
dniu Festynu za pomoc i wielkie wsparcie. Dziękuję Panu Burmistrzowi za pomoc w
przygotowaniu Stadionu jego posprzątaniu, obsłudze gości oficjalnych oraz : Komisariatowi
Policji w Bychawie, Samodzielnemu Publicznemu ZOZ w Bychawie, JRG Państwowej Straży Pożarnej
w Bychawie, Bychawskiemu Przedsiębiorstwu Komunalnemu Sp. Z o. o., Szkole Podstawowej w
Bychawie, Szkole Podstawowej z Bychawki, Zespołowi Szkół Zawodowych nr 1 w Bychawie,
gospodyniom z Gałęzowa na ręce Pani Janiny Flis, Strażakom z OSP Olszowiec, MIK-owi,
wszystkim artystom, zespołom ich rodzicom i opiekunom, firmom, które współpracowały z nami
przy IX Ogólnopolskim Festynie „W Krainie Pierogów". Gorąco i serdecznie dziękuję sponsorom
za ich otwartość i wsparcie naszego Festynu. Dziękuję pracownikom BCK – za to, że mogę na
Was liczyć i oczekiwać tak wiele!

Do zobaczenia za rok na – X JUBILEUSZOWYCH PIEROGACH!

Oj się będzie działo…….

Dyr BCK Mariusz Nawłatyna